PLAN – GWATEMALA, BELIZE & MEKSYK
wyprawa językowa
Witamy w sercu świata Majów!
Po przylocie do Miasta Gwatemala zaczniemy powoli zanurzać się w rytm Ameryki Środkowej. To pierwsza okazja, żeby osłuchać się z hiszpańskim używanym na co dzień i przełamać pierwsze językowe bariery.
Dla osób, które przylecą wcześniej, możliwe będzie luźne zwiedzanie stolicy lub od razu przejazd nad jezioro Atitlán.
Wieczorem poznamy się bliżej i rozpoczniemy wspólną podróż przez trzy niezwykłe kraje, które przez najbliższe dwa tygodnie staną się naszym domem.
Atitlán to jedno z tych miejsc, które trudno oddać na zdjęciach.
Otoczone trzema wulkanami jezioro od lat przyciąga podróżników, artystów i ludzi szukających odrobiny magii. Zamieszkamy nad jego brzegiem i zaczniemy odkrywać świat majańskich wiosek, kolorowych targów i spokojnego rytmu życia.
Dla chętnych – poranna joga z widokiem na jezioro (opcjonalnie).
Dla chętnych – poranny trekking na szczyt Rostro Maya (2263 m n.p.m.), skąd rozciąga się jeden z najpiękniejszych widoków w całej Gwatemali.
Później popłyniemy łodzią pomiędzy majańskimi wioskami rozsianymi wokół jeziora. Każda z nich ma własny charakter, tradycje i historię.
Odwiedzimy też Maximóna – jedną z najbardziej niezwykłych postaci w wierzeniach Gwatemalczyków, łączącą elementy dawnych wierzeń Majów, katolicyzmu i lokalnych legend.
Po drodze odwiedzimy lokalną farmę kawy i zobaczymy, jak wygląda życie nad Atitlánem z dala od turystycznych szlaków.
Wyruszamy na największy i najbardziej kolorowy targ rękodzielniczy w Gwatemali.
To miejsce, gdzie współczesność miesza się z tradycjami Majów. Wśród tkanin, masek, przypraw i rękodzieła będziemy ćwiczyć hiszpański w praktyce – targowanie się i rozmowy z lokalnymi sprzedawcami to najlepsza lekcja języka.
Odwiedzimy również wzgórze szamanów oraz niezwykły kolorowy cmentarz.
Przenosimy się w okolice Antiguy.
Tego dnia zamieszkamy u lokalnej rodziny w niewielkiej górskiej miejscowości położonej u stóp wulkanów.
To nie będzie tylko nocleg – to będzie prawdziwe wejście w codzienne życie gospodarzy. W zależności od dnia możemy pomóc przy prostych pracach na polu, wspólnie przygotować kolację albo zagrać z dzieciakami w piłkę. A uwierzcie, na tej wysokości nawet niewinny mecz potrafi dać w kość 😅
To jedna z najlepszych okazji podczas całej wyprawy, żeby użyć hiszpańskiego w naturalnych sytuacjach, poznać lokalne zwyczaje i zobaczyć Gwatemalę od strony, do której nie zagląda większość turystów.
Wieczorem wspólna kolacja i przygotowania do największej przygody tej wyprawy – trekkingu na Acatenango.-
Ruszamy na trekking na wulkan Acatenango (3976 m n.p.m.).
Po południu dotrzemy do obozu położonego naprzeciw aktywnego wulkanu Fuego. Przez całą noc będziemy obserwować erupcje, widzieć rozżarzoną lawę i słyszeć huk wydobywający się z wnętrza ziemi.
Nie da się tego porównać do żadnego filmu ani zdjęcia.
Dla chętnych możliwość dodatkowego trekkingu pod sam wulkan Fuego (opcjonalnie).
Dla chętnych pobudka jeszcze przed świtem i wejście na sam szczyt Acatenango.
Widok wschodzącego słońca nad morzem chmur, z aktywnym Fuego w tle, wynagradza każdy krok poprzedniego dnia.
Po zejściu wracamy do Antiguy – jednego z najpiękniejszych kolonialnych miast Ameryki Łacińskiej. To idealny moment, żeby zwolnić tempo, napić się dobrej gwatemalskiej kawy i po prostu nacieszyć się atmosferą miasta otoczonego wulkanami.
Po emocjach ostatnich godzin taki spacer smakuje wyjątkowo dobrze.
Rano odkryjemy uroki Antiguy – dawnej stolicy Gwatemali wpisanej na listę UNESCO.
Kolorowe fasady, brukowane uliczki, ukryte dziedzińce, targi i kawiarnie sprawiają, że wiele osób zakochuje się w tym mieście od pierwszego spaceru.
To również świetne miejsce, by poćwiczyć hiszpański w praktyce – zamówić kawę, porozmawiać ze sprzedawcami na targu czy po prostu obserwować codzienne życie mieszkańców.
Wieczorem przelot do Flores, skąd następnego dnia wyruszymy do legendarnego Tikal.
Rano odwiedzimy Tikal – jedno z najważniejszych miast cywilizacji Majów.
Spacerując pośród piramid wyrastających z dżungli, będziemy słyszeć wyjce, papugi i odgłosy lasu, który od wieków stopniowo odzyskuje dawną metropolię.
Po południu przekroczymy granicę Belize i popłyniemy na Caye Caulker.
Tutaj obowiązuje tylko jedna zasada: Go Slow.
Nie ma pośpiechu, nie ma korków, nie ma samochodów. Są za to palmy, karaibski klimat i zachody słońca, które trudno przebić.
Dziś każdy wybiera własną wersję karaibskiej przygody.
Dla chętnych snorkeling na drugiej największej rafie koralowej świata. Żółwie, płaszczki, manaty, kolorowe ryby i krystalicznie czysta woda sprawiają, że to jedno z najlepszych miejsc do snorkelingu w całej Ameryce Środkowej (opcjonalnie, ok. 50- 90 USD).
Alternatywnie można wybrać lot awionetką nad słynnym Great Blue Hole – jednym z najbardziej niezwykłych miejsc na naszej planecie (opcjonalnie, ok. 250-300 USD).
Bacalar nie bez powodu nazywana jest Laguną Siedmiu Kolorów.
Przez cały dzień będziemy zwalniać tempo, korzystać z uroków laguny i chłonąć karaibską atmosferę.
Dla chętnych kajaki lub rejs po lagunie (opcjonalnie).
To jeden z tych dni, które przypominają, że podróżowanie nie zawsze musi oznaczać bieganie od atrakcji do atrakcji.
Ruszamy do Tulum. Wskakujemy na rowery i jedziemy w stronę karaibskich plaż.
Turkusowa woda, biały piasek i luz, z którego słynie meksykańskie wybrzeże Karaibów.
To dzień na odpoczynek, kąpiele i nacieszenie się ostatnimi chwilami podróży.
Dla chętnych – skorzystanie z usług beach clubu – wypoczynkowy zestaw za ok. 25 USD (opcjonalnie).
Odwiedzimy Chichén Itzá – jedno z najbardziej imponujących miejsc w całej Ameryce Łacińskiej i jeden z siedmiu nowych cudów świata.
Później wskoczymy do cenoty Suytun – naturalnej studni ukrytej pod ziemią, która dla Majów była miejscem świętym.
To idealne zakończenie podróży przez świat dawnych cywilizacji, wulkanów i karaibskich wysp.
To koniec naszej wspólnej podróży przez Gwatemalę, Belize i Meksyk.
Wracamy z plecakiem pełnym wspomnień, nowymi hiszpańskimi słowami w głowie i miejscami, do których pewnie jeszcze nieraz będziemy wracać myślami.
A może nie tylko myślami. ❤️
Transfer na lotnisko w Cancún i lot do Polski.
Ze względu na warunki pogodowe i/lub sytuację polityczną plan może ulec lekkiemu dopasowaniu. Wszelkie zmiany będą równie atrakcyjne.
To nie jest kurs językowy z wycieczkami. To wyprawa przez Gwatemalę, Belize i Meksyk, podczas której hiszpański ćwiczymy dokładnie tam, gdzie jest używany na co dzień – na targach, w autobusach, u rodzin goszczących nas koło Antiguy i podczas rozmów z mieszkańcami.
Atrakcje w cenie:
Atrakcje opcjonalne
Noclegi
Śpimy w klimatycznych, sprawdzonych hostelach, lokalnych hotelikach i jedną noc w chatkach położonych pod wulkanem.
Zakwaterowanie odbywa się w pokojach wieloosobowych, najczęściej 3/4-osobowych. W niektórych miejscach możliwe jest współdzielenie łóżek.
Noclegi zmieniamy średnio co 2–3 dni, aby zobaczyć jak najwięcej i poczuć rytm podróży.
Jedną noc spędzimy w nocnym busie, oszczędzając czas i zyskując kolejne przygody.
Transport
Głównie poruszamy się lokalnymi środkami transportu, również słynnymi chickenbusami. Na pewnych odcinkach będziemy mieć wynajętego busa (od 10 osób w grupie). Będziemy korzystać również z transportu wodnego.
Czeka nas jeden lot wewnętrzny na trasie Miasto Gwatemala – Flores.
Lokalne taksówki złapiemy tylko sporadycznie – wtedy, gdy naprawdę trzeba.
Szczepienia
Do Gwatemali, Belize ani Meksyku nie ma szczepień obowiązkowych, ale przed podróżą warto rozważyć te zalecane przez lekarzy medycyny podróży: WZW A i B, błonica, tężec, krztusiec, dur brzuszny oraz wścieklizna. Żółta febra obowiązkowa tylko, jeśli przyjeżdżasz z kraju, gdzie ta choroba występuje.
Zajrzyj do poradni medycyny tropikalnej lub swojego lekarza chorób zakaźnych – doradzą najlepiej.
Wyrusz z nami na wyprawę życia!
Dołącz do nas, aby odkrywać magiczne rejony Ameryki Łacińskiej.















